Cykl Olimpijski Krzysztofa Gostomczyka #6 – Kinga Łoboda

Autor: azs-admin | 6/28/2021
Powrót
Cykl Olimpijski Krzysztofa Gostomczyka #6 –  Kinga Łoboda

Kinga Łoboda to żeglarka gdańskiego KS AZS AWFiS w Gdańsku . W 2021 roku zadebiutuje na Igrzyskach Olimpijskich. Wystartuje w załodze z Aleksandrą Melzacką w klasie 49erFX. Jest jedną z piątki olimpijczyków z KS AZS AWFiS Gdańsk.

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z żeglarstwem? Czy od razu była to klasa 49erFX?

Moja przygoda z żeglarstwem rozpoczęła się już od najmłodszych lat, kiedy tata wraz z wujkiem zabierali mnie na rejsy po kaszubskich jeziorach oraz Zatoce Gdańskiej. Zaowocowało to złapaniem „żeglarskiego bakcyla” i od tamtego czasu żeglarstwo zagościło w moim życiu prawdopodobnie już na zawsze. Kilka lat później zakwalifikowałam się na rejs Szkoły pod Żaglami, co było dla mnie bardzo ważnym żeglarskim wydarzeniem. Był to trzy miesięczny rejs z Polski na Karaiby, kiedy poza byciem członkiem załogi żaglowca, na pokładzie odbywaliśmy również normalne lekcje szkolne. Brałam udział w wielu rejsach morskich, pracowałam również jako instruktor żeglarstwa na obozach letnich dla dzieci.
Następnie zaczęłam pływać na jednoosobowej łódce klasy Laser Radial, a później dostałam propozycję przejścia na łódkę, na której obecnie pływam, czyli 49erFX. Nie była to dla od razu klasa 49erFX, wręcz powiedziałabym, że moja przygoda z żeglarstwem regatowym zaczęła się zupełnie inaczej niż to zwykle bywa. Zazwyczaj dzieci zaczynają od Optimista, a następnie pływają na klasach przygotowawczych, a później klasach olimpijskich. U mnie na początku było to żeglarstwo turystyczne i morskie, a dopiero później żeglarstwo regatowe.

Od kiedy tworzysz duet z Aleksandrą Melzacką?

Zaczęłyśmy razem pływać w lutym albo marcu 2017, także już cztery lata pływamy razem.

Czym jest dla Ciebie start w IO?

Jest spełnieniem marzenia i ukoronowaniem kilku lat ciężkiej pracy. Jest bardzo ważnym etapem życia, ponieważ wiele pracy włożyłyśmy w to, żeby na Igrzyska się zakwalifikować, gdyż stosunkowo krótko pływałyśmy razem przed kwalifikacjami.

Jaki jest cel na Igrzyska w Tokio?

Chcemy dać z siebie wszystko i jak najlepiej pokazać nasze umiejętności. Pewnie każdy chciałby usłyszeć, jakie miejsce nas zadowala, ale my skupiamy się na ciężkiej pracy i wierzymy, że wynik wtedy przyjdzie.

Czy uważasz, że żeglarstwo jest popularne i jak zwiększyć tę popularność?

Niestety wydaje mi się że żeglarstwo nie jest popularne, nad czym bardzo ubolewam.
Kiedyś dla mnie oczywistym było, że każdy kto mieszka w Gdańsku pewnie miał styczność z żeglarstwem, co jednak, kiedy zaczęłam rozmawiać ze znajomymi, okazało się nie do końca prawdziwym przekonaniem. A szkoda, bo mając takie warunki nad Zatoką Gdańską, aż żal nie pływać. Wydaje mi się, że trzeba postawić na programy i możliwości zaznamiajania ludzi „o co w tym żeglarstwie chodzi” oraz dobre szkolenie dzieci i młodzieży. Dodatkowo na zachęcanie szczególnie młodych ludzi do rozwijania się w sporcie, niekoniecznie w żeglarstwie, aby pokazać im ciekawy świat sportu.

Obecnie organizowane są akcje promocyjne żeglarstwo, więc popularność i świadomość społeczeństwa na temat tego sportu zdecydowanie wzrasta. Czy potrafisz sobie wyobrazić życie bez łodzi żeglarskiej?

Na jakiś czas pewnie tak, ale na dłuższą metę pewnie nie. Myślę, że każdego żeglarza ciągnie do wody i na pewno w przyszłości zupełnie się z żeglarstwem nie rozstanę.

Jakie są plany twojej załogi po Igrzyskach Olimpijskich?

Na dzień dzisiejszy koncentrujemy się najbardziej na starcie w Igrzyskach Olimpijskich, które już niedługo – za miesiąc.