Grupa mistrzowska – Lotto Superliga tenisa stołowego

Autor: azs-admin | 1/27/2021
Powrót
Grupa mistrzowska – Lotto Superliga tenisa stołowego

Czas na podsumowanie pierwszych trzech kolejek Grupy Mistrzowskiej LOTTO Superliga, które zostały rozegrane w ekspresowym tempie, tutaj 3 mecze w 6 dni, warunki iście podobne do ligi koszykówki NBA zza oceanu.

Tak naprawdę nie jesteśmy w pełni przygotowani na takie sprinty i to widać po wynikach, że te nasilone obciążenie meczowe dało nam się we znaki. Najgorzej na tym wychodzi zawsze nasz lider Patryk Chojnowski, którego staw skokowy trochę nie pozwolił mu zagrać 3 meczy na swoim najwyższym poziomie.

Zaczęliśmy optymistycznie, nieźle. 1:3 z wielokrotnym Mistrzem Polski z Grodziska Mazowieckiego, tamtejszą Dartom Bogoria. O mały włos nawet by nie doszło do gry deblowej i podziałem punktów. W ostatniej grze w decydującym secie Patryk przegrał z Gionisem na przewagi, a wcześniej tego samego zawodnika miał szanse ograć świetnie grający przeciwko obrońcą Tomek Tomaszuk, ale przegrany set (18:20 !!!) podciął mu trochę skrzydła, a mogło być tak pięknie. Skończyło się na pozytywnym honorowym punkcie Patryka na Pavle Sirucku.

Mecz z pretendentem do tytułu KS DEKORGLASS Działdowo, tak naprawdę wszystkie trzy drużyny z którymi mieliśmy (nie)przyjemność teraz się mierzyć można tak opisać, był po raz kolejny tak tragiczny jak stan polskich dróg po zimie. Kiedyś ich jeszcze pokonamy, może na następnych zawodach?

Daleka podróż do Sokołów S.A. Jarosław / PKS Kolping FRAC Jarosław nigdy nie należy do tych najprzyjemniejszych, tym bardziej jeśli z tzw. „bomby” podchodzisz do meczu z potężnym zawodnikiem z Chin jakim jest Kou Lei. Nic bardziej mylnego, albowiem Szymon Malicki postawił mu trudne warunki i był o włos od doprowadzenia stanu meczu na 2:2 w setach, ale niestety 12:14 i mecz stał się historią. Tamtego dnia jeszcze bardziej można żałować meczu Tomka Tomaszuka, który uległ Pawłowi Chmielowi 2:3 przy tym nie wykorzystując dogodnej okazji do doprowadzenia do wyrównania w secie numer 2. Wtedy musiał mocniej zakasać rękawy i natrudzić się by wygrać kolejne dwa sety. Niestety, na tym zakończyły się nasze wygrane sety i z mega niedosytem wyjazd w średnich humorach był konieczny.
Teraz czeka nas aż 2 miesięczna przerwa!

Będzie to czas na odpoczynek, przygotowanie planu treningowe, założeń i wykonanie zadań. W terminarzu naszej sekcji również znajdą się pojedynki w 1. 2. i 3. lidze, także o nudzie nie ma mowy.

Zostajemy w kontakcie, zdrówka i dobrego humoru!

Pozdrawiam
Bartosz Gajek