Uzależnieni od sportu #11 – Zofia Rzepka i Jakub Majewski

Autor: Krzysztof Gostomczyk | 11/11/2021
Powrót
Uzależnieni od sportu #11 – Zofia Rzepka i Jakub Majewski

Jakub Majewski i Zofia Rzepka to wioślarze klubu KS AZS AWFiS w Gdańsku. Wspólnie zdobyli brązowe medale Mistrzostw Polski w sezonie 2021. Jakub Majewski był szlakowym osady, a Zofia Rzepka sternikiem. Trenują pod okiem Andrzeja Petrykowskiego.

 

Jak zostaliście wioślarzami?

Jakub Majewski: Zostałem wioślarzem, dzięki akcji promocyjnej, która była prowadzona w szkołach podstawowych. Klub jeździł z ergometrami do szkół i zachęcał do trenowania. Moja nauczycielka WF-u chciała, żebym trenował i tak się zaczęło. Miało to miejsce 2 lata temu.

Zofia Rzepka: Gdy chodziłam do czwartej klasy podstawówki, zaczęłam mieć wychowanie fizyczne z trenerami KS AZS AWFiS w Gdańsku, czyli panią Magdą Łopato i panem Michałem Rychlickim. Oni mnie zachęcili do uprawiania wioślarstwa. Zaczęliśmy chodzić na przystań i robić różne treningi. Potem uczęszczałam na dodatkowe zajęcia, które organizowali i tak zostałam wioślarką.

 

Czy uprawialiście jakieś inne dyscypliny?

JM: Przed wioślarstwem pływałem. Siedem lat przygody z pływaniem za mną.

ZR: Ja nie uprawiałam innych sportów, gdyż dość wcześnie zaczęłam swoją wioślarską karierę.

 

Pływacie na łódce ze sternikiem i bez sternika. Czym się charakteryzuje pozycja sternika? Czy sternik musi umieć wiosłować?

JM: Sternik jest dodatkowym obciążeniem wagowym w łódce. Wydaje się, że tylko siedzi i steruje, ale jeśli się zagłębimy w temat to okazuje się, że sternik cały czas do osady mówi, krzyczy, dopinguje, motywuje, wydaje polecenia np. kiedy podkręcamy tempo. Sternik ma bardzo duże znaczenie.

ZR: Często staram się motywować i dopingować moją osadę. Czasami się zdarza, że na sterze jest osoba, która nie potrafi wiosłować, a jedynie ma odpowiednią wagę. To oznacza, że nie ma obowiązku posiadania takich umiejętności.

JM: Aczkolwiek jest to duży plus, bo wówczas sternik wie, o co chodzi w tym sporcie.

 

Które zawody są dla Was największym sukcesem?

JM: Mistrzostwa Polski, w których na czwórce ze sternikiem zajęliśmy trzecie miejsce i zdobyliśmy brązowe medale.

 

A o których chcielibyście zapomnieć jak najszybciej?

ZR: Dwa lata temu startowałam w Poznaniu na ważnych zawodach. Zdarzyło się tam, że moja partnerka „złapała raka”, czyli za późno wyjęła wiosło z wody, wywróciłyśmy się i wpadłyśmy do wody. Organizatorzy musieli nas ściągać do brzegu.

 

Ile czasu w ciągu miesiąca wioślarz spędza na wodzie?

JM: W sezonie letnim praktycznie każdy trening jest na wodzie. Dla urozmaicenia jest co jakiś czas siłownia lub ergometr. Trenujemy około 13-15 godzin tygodniowo. Za nami ostatnie zawody listopadowe. Teraz wsiadamy na ergometr i trenujemy pod dachem.

ZR: Sezon letni zaczyna się w kwietniu i trwa do listopada. W sezonie zimowym dużo więcej czasu spędzamy na siłowni, żeby się wzmocnić i nabrać siły.

 

Jakie są wasze cele na nadchodzące miesiące i na przyszły sezon?

JM: Teraz skupiamy się na zbudowaniu siły i wytrzymałości, a później zajmiemy się planowaniem celów na kolejny sezon.

ZR: Moim celem na przyszły sezon jest zdobyć medal na Mistrzostwach Polski. Niektórzy pewnie powalczą też o kadrę narodową.

 

Co sądzicie o szkoleniach z programu Profis – Sport bez uzależnień?

JM: Takie zajęcia mogą podnieść na duchu. Wielu sportowców podczas sezonu traci motywację, a takie dyskusje dają do myślenia. Uważam, że taki program ma sens. Nie każdy jest takim typem zawodnika, że sam poradzi sobie z wszystkimi trudnościami treningów. Coraz częściej potrzebne jest wsparcie mentalne.

ZR: Program Profis – Sport bez uzależnień jest bardzo dobry, bo te dyskusje pomagają sportowcom. Dzięki spotkaniom można się wygadać i przekazać, jak wyglądają codzienne problemy na własnym przykładzie.

 

Czy jesteście uzależnieni od sportu?

JM: Można powiedzieć, że tak. Sport zmienia tryb życia. Jak się trenuje to ma się inne podejście. Wstanie na trening staje się rutyną.

ZR: Jestem uzależniona od sportu. Czasami mam dni, w których mi się nie chce, ale muszę pójść i zrobić trening. Kiedy nie pójdę zrobić treningu to mam wyrzuty sumienia i jest mi ciężko.